Ptaszyna

Czasem nieuważny mały ptaszek może wpaść w wielkie tarapaty. Ta sikorka wpadła do rynny i gdyby nie przypadek i hałasy jakie dochodziły z rury, mogłoby się to dla niej źle skończyć…

Niby koniec sezonu

W tym roku lato było wyjątkowo gorące. Na szczęście las nieźle chronił nas przed spiekotą.

Zadziwiająca jest tegoroczna jesień. Wydawało się, że kończymy już sezon i żegnamy się z Państwem do wiosny przynajmniej. Tymczasem pogoda w ostatnim czasie prawdziwie nas zaskoczyła. Ubiegły weekend i ostatnie dni, wciąż są ciepłe i przyjemne. W ciągu dnia, aż się prosi, żeby wybrać się na spacer nad rzekę.

Jednego nam w tym roku z pewnością brakuje… grzybów. Prawdopodobnie przez upalne i suche lato. No cóż. Nie można mieć wszystkiego 🙂

Pozdrawiamy z wciąż ciepłych Borów Tucholskich.

P.S.

Żurawie powoli zbierają się do odlotu. Naprawdę powoli 🙂

Te co skaczą i pływają…

Na spacer można i warto się wybrać o dowolnej porze roku i dnia. Nie trzeba się długo rozglądać, żeby spotkać się oko w oko w mieszkańcami lasu, czy Brdy. Wystarczy usiąść nad brzegiem rzeki, a ciekawska łyska sama do nas podpłynie 🙂